Recenzje czytelnicze – Czarna biel

Zapraszam do sprawdzenia opinii czytelników „Czarnej bieli”, warto spojrzeć co o książce sądzą jej Czytelnicy.

Myślę, że to najciekawsza książka którą chciałbym przeczytać!

Stefanek portal granice.pl http://www.granice.pl/opinia,czarna-biel-wspomnienia,5488035,69798

Gdy sięgałam po te wspomnienia, miałam mieszane uczucia. Po co mi czyjeś wspomnienia? – pytałam sama siebie. No, ale koleżanka mi ją gorąco poleciła, więc kupiłam. Już od pierwszych stron, miło się rozczarowywałam. W środku, przeżywałam z bohaterką Ireną tak, jakby było to teraz. Gdy zbliżałam się do końca, refleksjom nie było końca. Książka odmieniła mnie i stoi teraz na mojej półce wśród ulubionych. Ważne wydarzenia z dziejów Polski z perspektywy dziecka, młodej kobiety i seniorki. Ciekawa narracja, oceny pozbawione zjadliwości i zacietrzewienia, a jednocześnie jednoznacznie określające poglądy Autorki.

iwona-w  http://www.granice.pl/opinia,czarna-biel-wspomnienia,5488035,67697

Na historię można patrzeć z różnej perspektywy. Badaczy dziejów interesuje przede wszystkim ogląd ogólny, w którym nacisk położony jest na ważne, przełomowe daty i wydarzenia, na wielką politykę, znaczące postaci i sytuacje. Zwykłym ludziom, którzy chcą poznawać historię, równie wiele przynosi słuchanie, rozmowa lub lektura czyichś wspomnień. Zanurzanie się w czyjeś życie,w jego momenty całkiem zwykłe, dramatyczne czy radosne…

Damian Kopeć Granice.pl http://www.granice.pl/recenzja,czarna-biel-wspomnienia,15924

Wydarzenia dziejowe z perspektywy osoby, której przyszło żyć w „owych” czasach. Wspomnienia o dzieciństwie w przedwojennej Polsce, trudnym dorastaniu i młodości, dorosłości w czasach zmian, bliskich oraz osobach napotkanych na ścieżce życia. Bardzo ciekawa lektura.

eduko7 | 2016-12-17 lubimyczytac.pl  http://lubimyczytac.pl/ksiazka/311399/czarna-biel-wspomnienia

Wspomnienia dla potomnych. (07 lipca 2016r.)

Nie jest to łatwe przekazać czytelnikowi wspomnienia z tak szerokiego przedziału czasowego, jednak Marianowi Noconiowi udało się to w „Czerni i bieli”. Książkę czyta się niezwykle łatwo, mimo że życie pani Ireny nie było usłane różami, więc i jej wspomnienia to przeplatanka gorzko-słodkich chwil. Jej wspomnienia i refleksje na temat ludzi, sumienia, szczerości, patriotyzmu oraz czerpania radości z życia skłaniają do refleksji. Pani Irena przypomina czytelnikom, co się w życiu naprawdę liczy i co jest najważniejsze.”

Kulturantki.pl  Ze strony

„Często mówimy, że tak chciał los, a w rzeczywistości jednak sami go tworzymy”.

Przeczytałam kiedyś bardzo mądrą myśl mówiącą o tym, że jedną z cech dobrego pisarstwa powinno być opowiadanie o tym, co odchodzi – o tym, co już nie wróci, co stało się przeszłością i jedynie na kartach książki może jeszcze zaistnieć. Myśl ta zawsze przypomina mi się w głowie, gdy przeczytam taką książkę jak ta – wspomnieniową literaturę faktu.

Marian Andrzej Nocoń, rocznik 1959. Autor mieszka w Katowicach, a swoją ekonomiczną wiedzę wykorzystuje jako menedżer i specjalista biznesowy w wielu firmach. W 2010 r. wydał swoją debiutancką powieść pt. „Wszystko się zmienia”, która stała się swoistą inspiracją do jego dalszych działań twórczych.

„Czarna biel” to zbiór wspomnień Ireny Federowicz, pochodzącej z rodziny Hubal-Dobrzańskich, krewnej majora Dobrzańskiego „Hubala”. Książka zawiera historię poznania się rodziców bohaterki, jej narodziny, młodość i dalsze, dorosłe życie aż do czasów lat osiemdziesiątych. Na ponad dwustu stronach przedstawiono niemalże stuletni okres w dziejach naszego kraju. Okres pełen bólu, cierpienia, ale także radości i szczęścia.

Marian A. Nocoń podjął się niezwykle trudnego, ale i zarazem wdzięcznego wyzwania pod postacią spisania wspomnień dzisiaj już dziewięćdziesięciopięcioletniej kobiety, która swoim życiorysem mogłaby obdarować co najmniej kilka osób. Urodzona w 1921 r., jako przedstawicielka pokolenia przedwojennego, może o życiu i pewnych uniwersalnych jego wartościach mówić z pełną odpowiedzialnością. I tak w istocie jest, bowiem autor obok barwnej historii jej życia, które nie było usłane różami, wydobywa także pewne prawdy, do których ludzkość od zawsze dąży. Pojęcie sprawiedliwości, odwagi, patriotyzmu, a także szczerości i czystego sumienia – o tym głównie opowiada ta książka. A co najważniejsze, wspomnienia Ireny Federowicz nie są typowym, historycznym przekazem, gdyż to prawdziwe emocje, prawdziwe uczucia i prawdziwe dylematy – coś, czego często bardzo brakuje w podręcznikach szkolnych. Myślę, że książka taka jak ta, w dużej mierze autobiograficzna, winna znaleźć się w kanonie lektur szkolnych. Być może dzięki tego rodzaju publikacjom, młody Polak zupełnie inaczej rozumiałby pojęcia oddania życia za ojczyznę czy też posiadania honoru. Uważam bowiem, iż tylko takie żywe wspomnienia, od osób, które były, widziały i wszystko to doświadczyły będąc świadkami wielu wydarzeń, stają się prawdziwym świadectwem doli i niedoli naszych dziadków oraz rodziców. Autorowi niewątpliwie udało się w bardzo przystępny sposób ukazać wielką wartość tego typu publikacji.

Wspomnienia Ireny Federowicz zostały wzbogacone o zdjęcia dokumentujące życie jej oraz rodziny. Oglądając te fotografie wielokrotnie  miałam wrażenie, iż widzę zdjęcia dokumentujące życie moich dziadków, a to niewiarygodnie uczucie. Książka ta niewątpliwie uzmysławia, że najlepszym źródłem historycznym nie są dla nas obszerne opracowania badaczy, lecz właśnie relacje świadków, którzy swoją subiektywną opinią, złagodzoną minionym czasem, mogą wzbudzić wiele refleksji i emocji. Marian A. Nocoń wydobywa ze wspomnień bohaterki różne myśli, pewne założenia, które do takich właśnie refleksji zmuszają. To najlepsza rekomendacja dla tego typu literatury.”

Autor: Wioleta Sadowska (awiola), blog Subiektywnie o książkach.

„Czarna biel. Wspomnienia”- recenzja,  z 2016-07-22

Historia o tym jak miejsce urodzenia może determinować nasze przyszłe losy. Wojna, okupacja i powstanie, które pochłonęły miliony ludzkich istnień.

Marian A. Nocoń zdecydował się spisać wojenne i powstańcze wspomnienia Ireny Fedorowicz i chwała mu za to, gdyż tylko świadectwa żyjących mogą sprawić, że nie zapomnimy o tych bolesnych doświadczeniach.

Pierwsza część książki jest poświęcona rodzinie głównej bohaterki. Mam wrażenie, że obraz referowanych zdarzeń może być zaburzony przez młody wiek i niewielki kontakt z mieszkańcami. Z reguły opowieści krążą więc wokół zdobywania edukacji, nawiązywania pierwszych przyjaźni i dziecięcych zabaw. Niestety odrobinę irytowało mnie podejście do rodzin chłopskich, które ewidentnie są tu stawiane w pozycji osób gorszych, przez wzgląd na brak wykształcenia, czy obycia, a należy pamiętać, że posiadanie kręgosłupa moralnego nie było wcale tożsame z poziomem wyedukowania, czy pochodzenia. Bardzo ciekawie brzmią natomiast relacje z nauki w szkole pielęgniarskiej: głód, bombardowania, godzina policyjna, łapanki, kontrole, rewizje, które faktycznie budują obraz aparatu represji w ówczesnej Polsce i przybliżają je czytelnikowi w anegdotycznej formie.

Drugą część wspomnień rozpoczyna zryw powstańczy, a Irena Fedorowicz wprowadza nas w tę okrutną rzeczywistość, nie szczędząc szczegółów. Masowe egzekucje, ciała kobiet, dzieci na ulicach, wywózki do obozów, ewakuacja Szpitala Wolskiego, widmo zbliżającej się śmierci i niecodzienne zbiegi okoliczności, które sprawiają, że człowiekowi udaje się przeżyć. Irena Fedorowicz daje jasno do zrozumienia, że według jej oceny Powstanie Warszawskie było niepotrzebne, bo pochłonęło zbyt wiele ofiar, a zemsta Niemców była okrutna. W swojej opowieści potrafi docenić chwilami humanizm jednostek stojących po stronie wroga, gdyż właśnie dzięki takim ludziom udało Jej się przetrwać! Nastają czasy pokoju, ale nie wolności, bo teraz sowieci wprowadzają własne represje. Życie toczy się teoretycznie normalnie, ale czy naprawdę tak powinna wyglądać wolność?

Czarna biel. Wspomnienia” to subiektywny, emocjonalny, ale właśnie przez to bardzo prawdziwy obraz życia w okupowanej Polsce sięgający aż lat osiemdziesiątych. Historia życia Ireny Fedorowicz czasami wydaje się wręcz nierealna, przerażające momenty przeplatają się z „małymi cudami” oraz całkowicie zwyczajnymi epizodami i razem z bohaterką czujemy ulgę, że udało się jej przetrwać, by mogła opowiedzieć nam o swoim wyjątkowym życiu.

Anna Wasyliszyn, blog dlaLeidis.pl