Facebook Pixel Code

„„Charyzmatyczny”, „przyciągający uwagę”, „potrafiący zatrzymać słowem” – tak po premierze „Wszystko się zmieniło” opisywali mnie uczestnicy spotkania w Domu Kultury Witosa w Katowicach. Ale to nie ja byłem najważniejszy – najważniejsza była książka. Jej fragment, odczytany przez lektora, otworzył wieczór mocnym akcentem: słowa bohatera, który w obliczu nagłej zmiany musi zdecydować, czy jeszcze ufać światu, czy już tylko własnemu instynktowi. „W tym momencie miałam wrażenie, że cała sala wstrzymała oddech” – powiedziała po spotkaniu pani Joanna.

Atmosfera tego wieczoru przypominała bardziej spektakl niż tradycyjne spotkanie autorskie. W tle sączyła się muzyka, światła stopniowo rozświetlały scenę, a cisza wypełniała przestrzeń. Publiczność reagowała intensywnie – nie tylko brawami, lecz także spojrzeniami, które zdradzały skupienie i emocje. „To było jak teatr jednego aktora – ale aktora, który mówi własnymi słowami i naprawdę je przeżywa” – zauważył jeden z uczestników.

Rozmowę prowadziła pani Danuta – z wyczuciem i swobodą, która pozwalała, by książka stała się punktem wyjścia do czegoś większego. Pytała o inspiracje, o wybory bohaterów, o to, skąd biorą się pytania, które wybrzmiewają w powieści. W odpowiedzi starałem się nie tyle tłumaczyć, co dzielić się doświadczeniem. „Miałam poczucie, że to rozmowa, a nie wywiad” – podkreśliła jedna z czytelniczek.

Szczególny moment nadszedł, gdy lektor sięgnął po fragment o nocnym spacerze bohatera przez puste miasto. Opis ciszy, w której każdy krok brzmi jak wyrok, wywołał u wielu osób ciarki. „Czułam, jakbyśmy naprawdę szli razem z nim – to było niesamowite” – opowiadała pani Elżbieta. Publiczność po tym fragmencie zareagowała ciszą, jakby nikt nie chciał pierwszym gestem przerwać atmosfery. Dopiero po kilku sekundach wybuchły oklaski – mocne i długie.

Muzyczne interludia i występ pana Krzysztofa, śpiewaka operowego, dopełniały wieczoru. Jego głos niósł się po sali jak echo emocji z książki, a publiczność mówiła później, że ta oprawa sprawiła, iż literatura nabrała dodatkowego wymiaru. „To nie była tylko premiera książki, to było wydarzenie artystyczne” – stwierdził pan Andrzej.

Po części oficjalnej był czas na autografy i rozmowy. Każdy podpis to była chwila, w której czytelnik dzielił się osobistą refleksją: jedni mówili o fragmentach, które szczególnie zapadły im w pamięć, inni o swoich własnych przeżyciach, które książka przywołała. „Zabrałam egzemplarz z dedykacją i mam wrażenie, że to nie tylko książka, ale pamiątka po wspólnym wieczorze” – mówiła młoda uczestniczka, wychodząc z sali.

Dziękuję wszystkim, którzy byli tego dnia w DK Witosa. Dziękuję prowadzącej, śpiewakowi, organizatorom, a przede wszystkim publiczności – za to, że pokazaliście, iż literatura wciąż potrafi gromadzić ludzi i poruszać ich do głębi. „Wszystko się zmieniło” rozpoczęło swoją drogę w niezwykły sposób – i mam nadzieję, że teraz ta historia znajdzie swoje miejsce w Waszych osobistych lekturach.