Mózg – Dreamstime

Kiedy w styczniu 2018 roku mój thriller pt. „Artefakt umysłu” wspiął się na 3 miejsce w rankingu TOP 20 najlepszych kryminałów w Polsce, zamarzyłem o powtórzeniu tego wyniku. Wszak historia lubi się powtarzać. Ale, aby moje marzenie mogło się ziścić, musiałem się wpierw sporo napracować.

Dzisiaj, dwa lata później, znowu jest styczeń.
Tym razem w roku mojego dziesięciolecia pisarskiego. Chcę go zaznaczyć kolejną historią, która być może przykuje Waszą uwagę.

Jak dobrze pójdzie, to spróbuję tego dokonać nawet dwukrotnie. Planuję bowiem wydanie dwóch powieści.

Chciałbym nadrobić 2018 rok, w którym nie ukazała się żadna moja książka. Wtedy zajęty byłem tworzeniem nowej powieści i sporo czasu zajęła mi praca zawodowa.


Dzisiaj, w kolejce czekają moje trzy powieści w wersji roboczej Wciąż czekają na odkrycie oraz czytelnicze przeżycie. Kiedy ujrzą światło dzienne i trafią do Waszych rąk, zależy również od Waszego zainteresowania tą najnowszą książką.

Jej historia (nie obawiajcie się, można czytać dalej, bo nie będę jej teraz szczegółowo omawiał) osadzona jest głównie na zamku w Baranowie Sandomierskim. Wybrałem to miejsce, już w 2015 roku. Nie jest to jednak powieść historyczna, a współczesny thriller, gdzie intrygi i romans, mają zapewne wspólny mianownik z tym renesansowym zamkiem.


Będziecie mogli się przekonać, jak dzisiejsze losy potrafią się przenikać z zamierzchłą historią. Ta polska sensacja i kryminał w historycznych ramach, sięga aż po czasy mezopotamskiego Sumeru. I jak napisał słowa George Orwell: „Kto kontroluje przeszłość, ten ma władzę nad przyszłością”, świetnie do niej pasują.


Powieść doceniła już jedna z fundacji, która postanowiła ją skierować pod koniec ubiegłego roku, do wąskiego kręgu 300 aktywnych kulturalnie osób. Jednak nie będzie dostępna na rynku księgarskim i na próżno jej tam szukać.
Ta, komercyjna wersja, trafi wraz z czerwcową premierą w tym roku.

Można będzie jednak z nią obcować już teraz. Wpłynąć przykładowo na ostateczny kształt książki. Jak?


Otóż w najbliższych miesiącach przedstawię Wam do wyboru dwa projekty okładki świetnego grafika. Jeśli będziecie śledzić mój blog na mariannocon.pl, to czeka Was wkrótce także lukratywne zaproszenie do subskrypcji na przedpremierowy zakup tej książki pt. „SETON. Niezabliźniona nić” i nie tylko.


Co wymyśli jeszcze w tej mierze Zespół kreatywny SCIO ARTE, tego sam jeszcze nie wiem do końca. Ale wiedźcie, że mają ciekawe pomysły.

Wraz z nadchodzącą książką, przychodzę do Was, abyście z nową historią, mogli się stać jej narracją. Reszta należy do Was.
Zatem?