Niezabliźniona Nić

Wersja elektroniczna (ebook) z dodatkami

Autor Marian A. Nocoń
Seria / Cykl Seton – TOM II
Wydawnictwo Szara godzina
Premiera 17 września 2020
ISBN 9788366573123

Średnia ocen

(4/5)

25,30 

Co zyskasz kupując w sklepie autorskim?

Kartka okolicznościowa

Niepowtarzalna pocztówka z zdjęciem wykonanym przez autora książki, nawiązująca do fabuły książek z cyklu SETON.

i

Świat równoległy notesu

Intrygujące, nowatorskie opowiadanie, opisujące los notesu w równoległej rzeczywistości. Czym tak naprawdę jest SETON?

e-karta do gry terenowej

Udaj się do Baranowa Sandomierskiego i przeżyj to, co przeżywał Victor! Wzbogać książkowe doświadczenie o grę terenową, opartą o fabułę książki.

Dodatkowe materiały wideo

Obejrzyj niepublikowany materiał w formie zwiastuna filmowego, zapowiadającego tom II trylogii SETON – Niezabliźnioną nić.

Bezpośrednio wspierasz autora książki

Zysk ze sprzedaży książek pozbawiony jest kosztów sprzedaży w sieci sklepów internetowych, dzięki temu więcej tantiem trafia do autora.

Major Victor Moss trafia niespodziewanie na zamek w Baranowie Sandomierskim i nawiązuje współpracę z polską grupą przygotowującą ekspedycję wojskową. W ośrodku otrzymuje również odpowiedzi na kilka nurtujących go pytań. Teksty ze starego notesu i pozyskane na zamku wiadomości pozwalają mu uwierzyć w możliwość rozszyfrowania pewnej tajemnicy historycznej.

Z czasem przekonuje się też, że szczątkowe informacje ze starożytnej przeszłości Sumerów mogą być kluczem do rozwiązania światowej zagadki. To jednak stwarza zagrożenie wielkim tego świata. Zaczyna się niebezpieczna gra z tajnymi służbami. Na drodze do prawdy Moss spotyka osoby, które mogą mu tyle samo pomóc, co zaszkodzić.

Niezabliźniona nić to thriller konspiracyjny, pełen intryg i dynamicznych scen trzymających w napięciu. Gotowy na wszystko bohater musi stawić czoła nie tylko ludziom, ale też tajemnicy stojącej ponad jego życiem.

Aktualne promocje sklepu autorskiego

Zapisz się do klubu fanów Mariana A. Nocoń i zgarnij rabat 7%
W pakiecie z dodatkowymi korzyściami dla fanów!

Sprawdź aktualnie trwające akcje i promocje w ofercie specjalnej sklepu autorskiego Mariana A. Nocoń

Przydatna wiedza

Słowo wstępu od autora
Kiedy w styczniu 2018 roku mój thriller pt. „Artefakt umysłu” wspiął się na 3 miejsce w rankingu TOP 20 najlepszych kryminałów w Polsce, zamarzyłem o powtórzeniu tego wyniku. Wszak historia lubi się powtarzać. Ale, aby moje marzenie mogło się ziścić, musiałem się wpierw sporo napracować.

Dzisiaj, dwa lata później, znowu jest styczeń.
Tym razem w roku mojego dziesięciolecia pisarskiego. Chcę go zaznaczyć kolejną historią, która być może przykuje Waszą uwagę.

Jak dobrze pójdzie, to spróbuję tego dokonać nawet dwukrotnie. Planuję bowiem wydanie dwóch powieści.

Chciałbym nadrobić 2018 rok, w którym nie ukazała się żadna moja książka. Wtedy zajęty byłem tworzeniem nowej powieści i sporo czasu zajęła mi praca zawodowa.

Dzisiaj, w kolejce czekają moje trzy powieści w wersji roboczej Wciąż czekają na odkrycie oraz czytelnicze przeżycie. Kiedy ujrzą światło dzienne i trafią do Waszych rąk, zależy również od Waszego zainteresowania tą najnowszą książką.

Jej historia (nie obawiajcie się, można czytać dalej, bo nie będę jej teraz szczegółowo omawiał) osadzona jest głównie na zamku w Baranowie Sandomierskim. Wybrałem to miejsce, już w 2015 roku. Nie jest to jednak powieść historyczna, a współczesny thriller, gdzie intrygi i romans, mają zapewne wspólny mianownik z tym renesansowym zamkiem.

Będziecie mogli się przekonać, jak dzisiejsze losy potrafią się przenikać z zamierzchłą historią. Ta polska sensacja i kryminał w historycznych ramach, sięga aż po czasy mezopotamskiego Sumeru. I jak napisał słowa George Orwell: „Kto kontroluje przeszłość, ten ma władzę nad przyszłością”, świetnie do niej pasują.

Powieść doceniła już jedna z fundacji, która postanowiła ją skierować pod koniec ubiegłego roku, do wąskiego kręgu 300 aktywnych kulturalnie osób. Jednak nie będzie dostępna na rynku księgarskim i na próżno jej tam szukać.
Ta, komercyjna wersja, trafi wraz z czerwcową premierą w tym roku.

Można będzie jednak z nią obcować już teraz. Wpłynąć przykładowo na ostateczny kształt książki. Jak?

Otóż w najbliższych miesiącach przedstawię Wam do wyboru dwa projekty okładki świetnego grafika. Jeśli będziecie śledzić mój blog na mariannocon.pl, to czeka Was wkrótce także lukratywne zaproszenie do subskrypcji na przedpremierowy zakup tej książki pt. „SETON. Niezabliźniona nić” i nie tylko.

Co wymyśli jeszcze w tej mierze Zespół kreatywny SCIO ARTE, tego sam jeszcze nie wiem do końca. Ale wiedźcie, że mają ciekawe pomysły.

Wraz z nadchodzącą książką, przychodzę do Was, abyście z nową historią, mogli się stać jej narracją. Reszta należy do Was.
Zatem?

Streszczenie książki "Niezabliźniona nić"

Niezabliźniona n” jest kolejnym z zapowiadanych thrillerów trylogii SETON, który określiłbym w tym przypadku rodzajem konspiracyjnym, w którym bohater staje przeciwko grupie przeciwników odkrywając międzynarodową intrygę. Powieść jest spełnieniem oczekiwań czytelniczych poprzedniego thrillera przygodowego pt. „Artefakt umysłu”. Stanowi niejako oddzielną historię, którą można sobie wydłużyć czytając obie książki, ale nie jest to konieczne.

Jako autor czerpię swoje pomysły z moich szerokich zainteresowań oraz sporego doświadczenia życiowego. Wedle opinii osób znających się na literaturze, potrafię zgrabnie i opisowo poprowadzić akcję. Wspomnę, że od samego debiutu, czytelnicy opisując moje książki sugerują, że chętnie by je zobaczyli na ekranach kin. Tworzę treści, z których czytelnicy w większości czerpią dobrą rozrywkę, niosące za sobą wartości poznawcze. W przypadku „Niezabliźnionej nici” sprofilowałem akcję na intrygę i relacje ludzkie, a mniej na przygodę. Jej przebieg stawiam ponad rozbudowane opisy.

Współczesna akcja samej powieści toczy się w głównej mierze na zamku w Baranowie Sandomierskim i okolicach sięgających po Kraków. Główny bohater, były amerykański komandos Victor Moss, trafia tam po licznych perypetiach. Wciągnięty w tajemniczą historię z notesu, sięgającą starożytności, zostaje wplątany zarazem w intrygę wywiadów. Uciekając przed ich nagonką w drodze do celu, poszukuje swego miejsca. Jako mimowolna ofiara prześladowań, szuka wsparcia w swym przyjacielu z wojska Peterze Nowaku. Dwaj nowi towarzysze, w osobach biblisty Rybika i dominikanina Łukasza, wprowadzają go do polskiego zespołu również zajmującego się sprawą wyjaśnienia niezrozumiałego zachowania innych państw. W tym wszystkim, niepokój umysłu Mossa budzi bezpardonowa walka nie tylko przeciwników zewnętrznych, ale też ta konspiracyjna od środka. Niepokój jego serca wzbudza z kolei niedawno poznana Ewa, zaś ducha kobieta z zespołu – Małgorzata. Miotany przeciwnościami losu, musi im stawić czoła. Pozostawia to ślad w jego psychice, pobudzając do przemiany z ofiary w wybawiciela. Wsparty o nowe informacje mogące rozwikłać sekret, szykuje się do podjęcia nowych wyzwań. Nie wie jednak, że będzie znowu musiał zmienić swe plany.

Przy pisaniu tej powieści miał miejsce zabawny moment, który zaważył na jej konstrukcji. Otóż zaszyty wśród zieleni, na skraju wysokiej skarpy, skończyłem czytanie książki o kreatywnym pisaniu. Spodobały mi się zaproponowane tam pisarskie metody warsztatowe i postanowiłem zastosować je w kolejnej powieści. „Niezabliźnioną nić” miałem już prawie skończoną. I wtedy, spoglądając na odległy szyb górniczy, usiadł mi na ramieniu motyl. Dostrzegła go żona. Znieruchomiałem. Wówczas, ośmielony moją bezczynnością, usiadł mi na nos zlizując sól z potu, który wydobyło słońce. Stanąłem z nim oko w oko. Wtedy sfrunął na maszynopis, w którym dokonywałem poprawek. Wówczas postanowiłem wprowadzić nową konstrukcję jeszcze w „Niezabliźnionej nici”.

Kilka osób, które przeczytało maszynopis tej powieści, stwierdziło, że jest nieszablonowa, z oryginalną historią i potrafiącą wciągnąć czytelnika. Prosili, niezależnie od siebie, abym jak koniecznie napisał kolejną powieść.

Powieść tą mogą czytać dorośli, którzy lubią kryminały, sensację i przygodę, ale nader tajemnice. Nie stronią też od historii, a ludzkie emocje mają dla nich dużą wagę. W książce tej otrzymają bowiem ich sporą dawkę, podobnie jak emocji. Nie brakuje też wiadomości, które zwykle ulatują w szumie codzienności.

Okładkę zaprojektował świetny grafik Mariusz Banachowicz, który projektował też wcześniejszą „Artefaktu umysłu”. I tym razem świetnie wmalował się w moje oczekiwania, oddając klimat książki.

Jak wspomniałem, powieść potrafi zrobić wrażenie na czytelnikach, którzy lubią historie poza schematem. Dowiemy się o postrzeganiu ludzkich emocji z mowy ciała, o radzeniu sobie w ciężkich chwilach, a także poznamy fragmenty historii, których trudno szukać w podręcznikach, czy też w codziennych informacjach. Akcja obejmuje tę polską, a omawia  starożytną, które powieść ta łączy współcześnie. Zawiera dozę przygody. Zawiera w sobie ponadczasowy przekaz, że to, co powstało kiedyś wciąż może zachować aktualność i wskazywać nam przyszłość. I wcale nie mam tu na myśli astrologię, ale tę najprawdziwszą historię starożytną. Pokazuje też, jak w sposób niezamierzony, także przedmioty potrafią na nas oddziaływać i zmieniać nasze losy.

Już na okładce można przeczytać refleksyjne „W pogoni za przyszłością spójrz czasem w przeszłość”, a na pierwszej karcie przeczytać cytat Georga Orwella, którzy wpasowuje się klimat „Niezabliźnionej nici”, – „Kto kontroluje przeszłość, ten ma władzę nad przyszłością

Niech tych kilka cytowanych fragmentów dopełni klimat nowej powieści:

Na początku mamy wybór, w konsekwencji, którego gdzieś docieramy, lecz nie zawsze tam, dokąd zamierzaliśmy i często nie tak jak tego chcieliśmy”.

Ta myśl przywiodła mu obraz notesu, który wziął pierwszy raz do ręki. „Gdybym wiedział, co zrobi on z moim życiem, to wyrzuciłbym go od razu z transportera”.

„…Rozmowa była dla Victora kluczowa. Natomiast bez znajomości celu, nie był w stanie ocenić sytuacji. To dawałoby mu też pewną przewagę. Teraz, bowiem nie kontrolował sytuacji, która natomiast kontrolowała jego.

Widział, jak generał walczy ze sobą, rozstrzygając coś w umyśle. W końcu przyznał:

– Jeszcze nie znamy celu. Z Nowakiem porozmawia pan już niebawem.

„Masz mnie za idiotę?” – pomyślał poirytowany. „Przecież Jakub sam mi mówił o pokojowym charakterze misji”.

Spojrzał na Rybika, który jakby wyczuł jego myśli, reagując swym zakłopotaniem. Przeniósł wzrok na Brabowskiego, przypominając sobie, iż podczas tamtej rozmowy, inny polski wywiadowca potwierdził możliwość użycia siły.

„Coś kręcisz Merden”– ocenił go – „ciekawe dlaczego?”…”

„…On uśmiechnął się, nie kryjąc zakłopotania.

–- Potrzeba nam jeszcze ułamka, a dokładniej odczytania z notesu trójki pitagorejskiej. Czyli grupy trzech liczb spełniających równanie Pitagorasa: a2+b2 =c2. A zatem , gdy każda z nich zostanie podniesiona do kwadratu.

–- Chyba żartujesz? – niedowierzał Victor. – Przecież mówimy o Sumerach, a nie o Grekach. Co ma do tego grecki Pitagoras?

–- Zgadza się. Sumerowie już 3800 lat temu stworzyli tablice tych zależności w trójkącie prostokątnym. Jednak, w przeciwieństwie do stosowanych przez Greków przybliżeń, w Mezopotamii operowali dokładnymi ułamkami. Na glinianych tabliczkach, każdy z piętnastu wierszy zawierał ułamkowy stosunek krótkiego boku trójkąta do długiego boku przyprostokątnego (zatem a do b). I należy przy tym pamiętać, że Babilończycy stosowali system sześćdziesiętny, zamiast dzisiejszego – dziesiętnego.

Mina słuchającego zrzedła. …”

„…Próbując się wprowadzić w lepszy nastrój, pomyślał o radosnej twarzy Ewy. Kilka następnych, ciepłych obrazów przewinęło się przed oczyma oczami Victora. Zmącił je ostatni, ten z Krakowa, kiedy się rozstali. Wtedy, nałożył się na niego inny –- z prowokującą Moniką. Wydał mu się dziwnie słodszy, niż poprzednie. Strząsł to z siebie. Pozostał, ten z dzisiejszego spotkania, kiedy to Monika zapoznawała go z magnetometrem. Dopiero teraz uznał możliwość znalezienia tak małej anomalii, za całkiem realną. Potrzebne były jednak dokładne wskazówki, gdzie jej szukać, bo przeczesywanie olbrzymich obszarów nie wchodziło w grę. …”.

Zaciekawionych zapraszam do lektury już teraz na tutejszej stronie sklepowej.

Marian Andrzej Nocoń

Recenzje

Recenzja literacka Wioletty Sadowskiej
„Przeszłość dogoni przyszłość?”.
Czytelnicy pierwszego tomu kolekcji „Seton”, po niemal trzech latach, w końcu doczekali się kontynuacji losów Majora Victora Mossa i jego życiowej przygody z pewnym starym notesem. W dobie aktualnego, niezwykle dynamicznego procesu wydawniczego to dość spory czas, ale warto było czekać. Chociażby po to, aby na kilka godzin przenieść się do zamku w Baranowie Sandomierskim i tam zgłębiać tajemnice starożytności.

Amerykański komandos Victor Moss trafia do zamku w Baranowie Sandomierskim, gdzie dostaje szansę nawiązania współpracy z polską grupą, mającą na celu wyruszyć śladem starego notesu. Bohater szuka wsparcia ze strony swojego wojskowego towarzysza broni Petera Nowaka, a także szuka odpowiedzi na najbardziej nurtujące go pytania. Odpowiedzi, które odsłaniają obraz walki tajnych wywiadów największych mocarstw świata, a także wpływu przeszłości na przyszłość.

Czy wiecie o tym, że tajemnicza cywilizacja Sumerów posiadała wiedzę o istnieniu odległych planet, których istnienie potwierdzono tysiące lat później, a ich odkrycia astronomiczne zostały udokumentowane dopiero na przełomie XIX i XX wieku? Fakty te niesłychanie rozbudzają wyobraźnię, co doskonale wykorzystał Marian A. Nocoń, oddając w ręce czytelników drugi tom swojej trylogii. Zagadki starożytności to bowiem element, wokół którego została osnuta cała fabuła tej powieści. Losy bohatera skutecznie stawiają pytania o wpływ odległej przeszłości na nasze obecne życie, a także na przyszłość. Jest wielka tajemnica, mało znane fakty i intrygujące domysły, które rozpalają wyobraźnię do czerwoności, czyli wszystko to, co lubię.. 

Jako zwolenniczka czytania wszelkich serii od początku, oczywiście polecam wam przed lekturą „Niezabliźnionej nici” zapoznać się z „Artefaktem umysłu”, ale z góry informuję, że aby zrozumieć wydarzenia z drugiego tomu, nie trzeba obligatoryjnie znać pierwszego. Autor bowiem wyjaśnia najważniejsze wydarzenia z przeszłości. Niezwykle istotnym jest przy tym fakt, że druga część tryptyku znacznie różni się od pierwszej pod względem większego nacisku na przemianę wewnętrzną protagonisty niż na jej warstwę przygodową. Więcej w niej wszelakiego rodzaju intryg i związanych z nimi, ludzkich emocji, niż pościgów i zwrotów akcji. Zaskakująca jest tutaj głównie wewnętrzna walka Victora Mossa z własnymi przekonaniami i z góry ustalonymi stałymi. Bohater ten musi bowiem w trudnych dla siebie chwilach, zweryfikować własne twierdzenia, co okazuje się niezwykle interesujące.

W powieści oprócz fascynującej zagadki starożytności, znalazłam także kilka innych ciekawostek, które zachęciły mnie do pogłębiania wiedzy. Mowa tutaj o teorii cykliczności ewolucji gatunku ludzkiego, o technologii analitycznej zwanej predyktywną oraz o nadprzewodnikach. Uwielbiam dostawać w tego typu książkach, takie smaczki, rozbudzające mój czytelniczy apetyt.

Za sprawą Mariana A. Noconia, podróż do renesansowego zamku, okazała się niezwykle zajmująca. A to dzięki dużej dawce sensacji, garści dreszczowca i łyżki przygody. Wyjaśnione w fabule znaczenie tytułu tej książki, doskonale obrazuje przenikanie się tajemnic z zamierzchłych czasów z teraźniejszością. Zajrzyjcie koniecznie do „Niezabliźnionej nici”

Opinie czytelników

Ciekawy thriller psychologiczny osnuty historią sięgającą czasów dawnych
Adam

gandalf.com.pl

Autorowi udało się stworzyć intrygującą treść, wyprowadzając ją do momentu, w którym chce się szybko sięgnąć po kolejny tom.
Nowaczek

granice.pl

Książka „Artefakt umysłu” jest nie tylko thrillerem konspiracyjnym, ale też dobrze napisaną sensacją w ciekawej formie przygodowej.
Piotr

znak.com.pl